Odpowiedź

Nostalgia anioła

Gatunek : fantasy / thriller
Rok produkcji : 2009
ocena
8.20
Lovely bones

Jedną z rzeczy która powoduje, iż mam nieodpartą ochotę obejrzenia jakiegoś filmu, przeczytania jakiejś książki są pojawiające się na ich temat skrajne opinie. Zawsze się wtedy zastanawiam co takiego w nich jest, że określamy takie dzieło jako czarne bądź białe. Nigdy w szarych barwach. Zaraz po premierze w Stanach Zjednoczonych najnowszego filmu Petera Jacksona „ Nostalgia anioła” pojawiło się właśnie tak wiele rozbieżnych recenzji. I tu nie chodzi o to, że komuś ta produkcja po prostu nie przypadła do gustu. Mówiąc kolokwialnie została zmieszana z błotem albo okrzyknięta jednym z najlepszych obrazów 2009 roku!
Przekornie postaram się nie wstawić za żadną ze stron i pobalansować w szarościach.

Film został stworzony na podstawie powieści Alice Sebold „The Lovely Bones” i opowiada o 14-letniej dziewczynce brutalnie zamordowanej przez swego sąsiada. Susie bo tak ma na imię główna bohaterka przypatruje się następnie dalszym wydarzeniom już z pozycji Nieba. Widzi tragedię swoich rodziców, bezkarność sprawcy mordu oraz twarz wymarzonego chłopca który właśnie zaprosił ją na pierwszą randkę.
Obszar w którym teraz przebywa Susie jest czymś w rodzaju bramy albo raczej swoistym przedsionkiem Nieba Jest to świat niezwykle bajeczny do którego co i raz się przenosimy. Zachwyca paletą barw i kształtów przenikających się ze światem rzeczywistym. Widz oplatany wzniosłą muzyką, wtapia się w inny wymiar, odrywa od rzeczywistości w niezwykle subtelny sposób po czym gwałtownym szarpnięciem wraca do domu rodziców dziewczynki i całej sprawy zabójstwa. Następnie tragiczną atmosferę przecina babcia (Susan Sarandon) dziewczynki co wprawiło mnie w pewien dysonans. Ta groteskowa kobieta swoją postacią zaczyna rozbawiać publiczność próbując niejako odciągnąć na chwilę widza od tego co go poruszyło wcześniej. Ten komediowy wrzut wydaje mi się całkowicie nietrafionym elementem.
Trafione za to są urocze wizje w Niebie splecione z tym co obserwuje Susie na Ziemi. Mrocznie się robi tylko gdy widzi swojego oprawcę żądnego dalszych ofiar, człowieka bezwzględnego ukazanego jednak dość oszczędnie można by rzecz lekko, bez większych emocji i osądu. Jest jak sopel lodu, który w scenie końcowej staje się jego przeznaczeniem.

Film momentami nie jest równy. Brakowało mi w nim płynności co zaburzało jego rytm ale ukazany świat niewinnej Susie oglądany po jej śmierci zadziwia. Rekompensuje wszystko. Wzrusza pozostawiając w nas ślad. Pamiętajmy, że to bajka gdzie miłość nastolatków jest wyidealizowana a fantazja nieograniczona, to jednak któż nie ma czasami ochoty oderwać się od codzienności wprawiając w ruch własną wyobraźnię. „Nostalgia anioła” jak najbardziej ku temu skłania.

OCENA: 8/10

Zdjęcie: Wikipedia

Twoja ocena: Brak Średnia: 8.2

Odpowiedz

WskazówkiWskazówki
CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na poniższym obrazku.