Moim faworytem drugiej części Madagaskaru jest...król Julian. Egoista, narcyz, lekki despota, trochę naiwniak, zbyt często popada w samouwielbienie a jednak przy tych wszystkich cechach jest to postać bardzo pozytywna.
Film może nie porywa ale świetnie poprawia humor:)
Moim faworytem drugiej części Madagaskaru jest...król Julian. Egoista, narcyz, lekki despota, trochę naiwniak, zbyt często popada w samouwielbienie a jednak przy tych wszystkich cechach jest to postać bardzo pozytywna.
Film może nie porywa ale świetnie poprawia humor:)