Rok produkcji

Ciekawe witryny

Reklama

Wyśmienita pizza na telefon! Zamów sobie smaczne jedzonko z dostawą do domu.
Najlepsza kwiaciarnia internetowa w sieci! Zapoznaj się z naszą bogatą ofertą.
Oferujemy bogate złoże minerałów pod budowę dróg. Zobacz.
grawerowanie laserowe - Twoja Galeria serdecznie zaprasza juz dziś.
Polecamy recenzje filmów

The Hurt Locker. W pułapce wojny

Bartosz Studenny, wt., 09/03/2010 - 23:43

The Hurt Locker. W pułapce wojnyMuszę poinformować, iż Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej (Academy of Motion Picture Arts and Sciences), czyli instytucja, która przyznaje coroczne nagrody nazywane powszechnie Oscarami, schodzi na psy.
Film "The Hurt Locker. W pułapce wojny" dostał aż sześć Oscarów w kategoriach:
a) najlepszy film (???!!)
b) najlepszy reżyser (???)
c) najlepszy scenariusz oryginalny (?)
d) najlepszy montaż (??)
e) najlepszy dźwięk (???)
f) najlepszy montaż dźwięku (???)
A szczerze powiedziawszy to nie do końca jestem jestem pewien czy zasłużył na 1/3 z tych statuetek.

Film opowiada o specjalnej jednostce stacjonującej w Iraku, która pod dowództwem starszego sierżanta sztabowego Williama Jamesa (Jeremy Renner), zajmuje się rozbrajaniem ładunków wybuchowych. Kraj w którym toczy się wciąż wojna jest na tyle niebezpieczny, że chłopaki wciąż mają pełne ręce roboty. Od bomb podkładanych w samochodach, poprzez zamachowców-samobójców po konfrontacje bezpośrednie z wrogiem. Czyli w filmie obserwujemy to, co widzimy i słyszymy w mediach od roku 2001, po prostu nierówna wojna.

Przez te 9 lat, amerykanie nakręcili sporo filmów o wojnie w Iraku. Na początku byli bardzo subtelni i ostrożni z pomysłami, jednak z czasem tak się rozbrykali, że tego typu produkcje wyrastały jak grzyby po deszczu, bo nikt już nie patrzył na to, że scenariusz może kogoś urazić, ostatecznie przecież chodzi o oglądalność, która ma się przerodzić w wypełnione konta bankowe. I w tym właśnie celu przecież powstał "The Hurt Locker. W pułapce wojny" wyreżyserowany przez była małżonkę Jamesa Camerona, panią Kathryn Bigelow.

Ten film nie należy do tytułów niskich lotów. Scenariusz jest w stanie przykuć uwagę widza (ale na pewno nie każdego), a akcja kilka razy podnieść tętno, ale to wg mnie za mało na film wybitny, bo taki przecież powinien być film oscarowy czyli najlepszy film roku. Nie trudno wydumać czym kierowała się jury Akademii, w końcu to ich wojna, więc trzeba pokazać się światu z jak najlepszej strony prawda? Zdziwiony byłem, że nazwisko "Bush" nie widniało w komisji.

Wracając do filmu, uważam, że nic nowego tak naprawdę w nim nie ujrzymy. Bardziej mrożące krew w żyłach akcje miał np. taki "Królestwo" (tu akurat Arabia Saudyjska, ale klimat podobny) z Jamie Foxxem. Natomiast wewnętrzne rozterki i profile psychologiczne bohaterów wojennych mieliśmy lepiej rozrysowane w takim "W dolinie Elah" czy "Bitwa o Irak". A przecież w kolekcji mamy jeszcze "Jarhead", "Stop Loss" czy "American Soldiers: Dateline Iraq" i wiele innych. Czy wszystkie z nich miały szansę na Oscara? Co wyjątkowego jest w "The Hurt Locker. W pułapce wojny"?

Najbardziej razi mnie brak realizmu, który by znacznie poprawił klimat i dramatyzm wojny na obcym terenie. Niektóre powyższe tytuły spisały się pod tym kątem lepiej. Nie mogę uwierzyć w to, że żołnierz USA, a do tego oficer, jest tak lekkomyślny i brawurowy. Przecież to nie mecz NFL, aby można było sobie tak szaleć bez konsekwencji i narażać swoich ludzi, takie zachowanie nie wydaje mi się odzwierciedleniem rzeczywistości. Albo wyjście w cywilu, na własną rękę, nocą do miasta - pachnie Hollywood na kilometr. Czasem czuć to osaczenie, wyalienowanie w obcym kraju, gdzie na każdym kroku czyha niebezpieczeństwo i nie wiadomo kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. Ale to tylko parę momentów, które zbyt szybko się ulatniają i troska o głównych bohaterów ulatnia się razem z nimi. Pewne odcinki filmu to beznamiętne wpatrywanie się w ekran, a to nigdy dobrze nie wróży.

Film "The Hurt Locker. W pułapce wojny" oceniam na szóstkę z plusem, ale serwis nie uznaje połówek, więc trudno, będzie widniała liczba sześć. Nie mam pojęcia dlaczego Akademia pozwoliła sobie na taką gafę i przyznała przeciętnej produkcji statuetkę. Przecież wszyscy wiemy jakie są fakty i nikt nam nie wmówi, że jest inaczej. Szkoda tych decyzji, bo ta prestiżowa nagroda z czasem może się zdewaluować i może dojść do tego, że chętniej będziemy zwracać uwagę na takie Tele Kamery niż Oscary... no dobra, żartowałem.

OCENA: 6/10

Zdjęcie: Wikipedia

Twoja ocena: None Ocena Użytkowników: 6.2 (5 votes)

Posted in

Komentarze do filmu:

Pasek komentarzy top

Anonim (niezweryfikowany) | ndz., 28/03/2010 - 15:52

Tez mi hit. Phi.

Pasek komentarzy bottom

Dimycz (niezweryfikowany) | pt., 12/03/2010 - 15:32

Ja przestaje już tą sztukę rozumieć, kolejny film w ostatnim czasie (pierwszy to "Człowiek który gapił się na kozy" ?) który jest po prostu lekkim gniotem, nawijającym o patriotyzmie i konieczności prowadzenia tej wojny... Bez sensu normalnie

Pasek komentarzy bottom
Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.

CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na poniższym obrazku.