Giallo

Ryszard Kmita, wt., 20/07/2010 - 07:49

GialloPo obejrzeniu tego filmu wysnułem sobie taką lekko zawrotną teorię ale... Brody zagrał w "Pianiście" u R. Polańskiego, dostał Oscara, wskoczył do 1 ligi aktorskiej i został mu dług u naszego rodaka. Seigner - nie mająca przecież nawału propozycji filmowych otrzymała propozycję zagrania w tym bublu o ile załatwi niezłego aktora z Hollywood. Telefon do Adriena, a on...? Wahania, jak tu odmówić żonie reżysera, któremu tak dużo zawdzięcza...poza tym...wakacje we Włoszech, dodatkowo pieniądze, "hm....pojadę, co mi tam...".

I tyle co warto napisać o tym filmie nawet jeśli to nieprawda, wszystko w tym filmie jest tak słabe, beznadziejne, począwszy od fabuły, scenariusza, reżyserii, gry aktorskiej (Brody tutaj non stop przypala papierosa i wpatruje się umęczonym wzrokiem). Akcja niejako standardowa, poszukiwanie seryjnego mordercy, wyalienowany w swoim otoczeniu samotny policjant z traumą z dzieciństwa, sypiający z niejasnych powodów w swoim biurze w komisariacie, sam złoczyńca - tytułowy Giallo jest bardzo niewiarygodny, banalnie zbudowany jako postać, wszystkie moim zdaniem "perełki" scenariusza, które "pchają" śledztwo do przodu są skonstruowane i podane widzowi uwłaczając jego inteligencji (np. zorientowanie się w przypadłości mordercy, odnalezienie go w Klinice itd.).

Administrator strony zasugerował mi, żebym rozszerzył recenzję filmu o dodatkowe zdania, choć sam jako widz chętnie przeczytałbym taką opinię, bym trzymał się z dala od tego filmu. Strata czasu. Beznadzieja

Autor: Ryszard Kmita

OCENA: 3/10

Zdjęcie: Wikipedia

Twoja ocena: None Ocena Użytkowników: 6.5 (2 votes)

Posted in

Komentarze do filmu:

Pasek komentarzy top
Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.

CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na poniższym obrazku.