
Christopher Smith w 2004 r. nakręcił film (Lęk) ujmujący na sposób poetycki m.in. badanie ginekologiczne maczetą. Zaszczyciła nas wtedy swą obecnością na planie gwiazda niemieckiej sceny Franka Potente. Film wypadł średnio, mimo, że dobrze wypadały w nim flaki z rozciętych powłok brzusznych. W 2010 Smith złapał za kamerę już któryś raz. Niestety film, który stał się dzieckiem jego trędowatego umysłu, nie zaskoczył. Ale od początku…

„Zapiski z Toskanii”, to świeża produkcja. Polski tytuł nie jest wiernym tłumaczeniem. W oryginalnym przekładzie tytuł brzmiałby „Zgodnie z oryginałem”. Główne role zagrali: Juliette Binoche /zagrała między innymi w cudownej ekranizacji „Wichrowych wzgórz” w której to partnerował jej równie doskonały Ralph Fiennes/, oraz William Shimell /wydaje się iż dopiero zaczyna przygodę z aktorstwem/.

Czy na film Jacka Koprowicza można spojrzeć oczami laika, kogoś, kto z osobą Witkacego spotkał się tylko w szkole, czytając Szewców? Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Mój odbiór jest nieco inny – nie tyle z punktu widzenia polonistki, ile osoby zafascynowanej Witkiewiczem synem.

„Dziewczęta z Auschwitz", film dokumentalny Kingi Wołoszyn-Świerk. W późny wtorkowy wieczór obejrzałam wstrząsający materiał o rzeczywistości obozowej widzianej przez funkcjonujące w nim kobiety. Film miał swą premierę telewizyjną. Słowa kilku kobiet, ich spojrzenia pełne bólu mimo upływu lat dotykają głęboko. Ich powrót do ciemnych dni jest wysiłkiem. Jest otwarciem tego co tli się pod powieką.

„Alicja w Krainie Czarów” z 2010. Film powstał na kanwie książki Charlesa Lutwidge'a Dodgsona (pseudonim Lewis Carroll) pod tytułem „Przygody Alicji w Krainie Czarów”. Nie jest to moja ulubiona książka. Wcześniejsze ekranizacje oglądałam przypadkiem. Alicję Tim'a Burton'a obejrzałam niedawno, właśnie ze względu na ciekawy warsztat tegoż reżysera. Jak również dla „zawieszenia” oka na moim ulubionym aktorze - numer dwa na mojej prywatnej liście: Johnny'm Depp'ie.

Paul Schering – producent i pomysłodawca serialu "Skazany na śmierć" – także i w swym pełnometrażowym filmie proponuje nam solidne, męskie kino. Eksperyment to produkcja dla ludzi o mocnych nerwach. To film wręcz gęsty od przemocy. Myślę, że nie wszyscy wytrwają do końca. Niemniej eksperyment rozgrywający się na ekranie wciąga. Widz chce wiedzieć, jak to wszystko się zakończy, choć to chora ciekawość. Bo jak inaczej nazwać zjawisko, kiedy przez cały niemal film oglądamy ludzkie cierpienie i poniżanie spowodowane przez inne istoty ludzkie?

Marzeniem każdego mężczyzny jest, by jego dziewczyna była super laską. Ale nie każdy facet jest umięśnionym macho, bogatym biznesmenem, znawcą win, czy nawet wybitnym naukowcem. Grono płci męskiej to tzw. przeciętniacy, którzy nieraz przytłoczeni własnymi kompleksami, nie wierzą w swoje szanse u kobiet. Nie biorą pod uwagę, że za każdą, nawet najpiękniejszą fasadą, kryje się zwykle również przeciętna dziewczyna. O tym jak zmierzyć się z własnymi niedoskonałościami i przeistoczyć się z szaraka „na 5” w prawdziwego mężczyznę na „mocne 10” przede wszystkim w swoich oczach jest komedia Jima Smitha "Dziewczyna z ekstraklasy".

"A czy Ty ożywiłeś swoją kobietę?" - Tak, jak nową koncepcją w ukraińskich sklepach papierniczych są zeszyty z okładkami, na których widnieje żołnierz Armii Czerwonej, który patrząc znacząco, pyta: „A czy Ty odrobiłeś zadanie domowe?”, tak nową koncepcją filmową jest zombie romans Scotta Davida Russella zatytułowany „Świeże zwłoki”. Sam tytuł i koncepcja zachęcają do obejrzenia filmu. A co po naciśnięciu guzika „play”?

Poruszając się po kinie ociekającym krwią i brutalnością natrafiłem na ciekawy obraz zemsty rodowej. Jest to film Roberta Liebermana z 2010 r. „The Tortured”. Fabuła nie jest skomplikowana. Otóż pewien pan o specyficznych skłonnościach (transwestytyzm) porywa dziecko. Policja postawiona na nogi przez rodziców (grani przez Erikę Christensen i Jesse’ego Metcalfe’ego) dopada sadystę. Wszystko dzieje się zgodnie z prawem. Jednak podczas rozprawy prawo robi psikusa. Kozlowski (grany przez Billa Moseley’ego) ma trafić do więzienia na 25 lat. To, rzecz jasna nie zadowala rodziców…

"Naznaczony" (Insidious) to horror z 2010 roku. Polska premiera odbyła się w tym roku. Jest to dzieło James Wan'a, który wyreżyserował także "Piłę".
Obraz opowiada o małżeństwie z trójką dzieci. Niemowlakiem i małymi chłopcami, Fosterem i Daltonem. Rodzina wprowadza się do nowego domu. Jednak nic nie układa się po ich myśli. Dalton spada z drabiny i uderza się w głowę. Następnego dnia się nie budzi. Lekarze mówią, że to śpiączka. Dziwne zjawiska pogłębiają się w domu Lambertów. Zmęczeni tym, przeprowadzają się. Dziwne sytuacje jednak nie ustają. Wyczerpana Renai wzywa medium i specjalną ekipę. Jak się okazuje przyczyną wszystkich sytuacji być może jest Dalton. Ma on zdolność projekcji astralnej i zgubił się w innym świecie. Nie jest tam bezpieczny, bo jego duszę i ciało chce zabrać demon, by krzywdzić innych.