Reklama
komedia
Święty interes
Kolejny polski film, który można by uznać dobrze się zapowiadał. Produkcja Macieja Wojtyszki, która weszła niedawno do kin pozostawia jednak wiele do życzenia.
Dwójka braci po śmierci ojca dowiaduje się, iż cały majątek jaki został im zapisany to stara stodoła wraz z jej zawartością (stary samochód oraz kilka rzeźb). Z racji ich problemów finansowych wpadają na pomysł, by sprzedać auto. Po drodze dowiadują się, że auto mogło należeć do ojca świętego Jana Pawła II. I właśnie w tym momencie cała akcja nabiera rozpędu, kończąc się w bardzo zaskakujący sposób.
Posted in
Ania K, wt., 07/09/2010 - 09:05
Radio na fali
Kolejny raz inny film, inne kino. Angielska komedia w każdym calu z ich uroczym dowcipem, tutaj niekoniecznie pure nonsensownym lub a'la Monthy Python ale z całym ich sztywniactwem, które jest tak eleganckie, z klasą, dżentelmeńskie. Historia podobno oparta na faktach, przynajmniej ten główny fakt, to istnienie tytułowego radia, które nadawało w połowie lat 60-tych 24 godziny na dobę muzykę i było pirackie, nadając ze statku pływającego wokół wybrzeży Wielkiej Brytanii.
Posted in
Ryszard Kmita, czw., 26/08/2010 - 08:36
Kołysanka
Ciężko ten film zaklasyfikować czy to do komedii, jakim w założeniu miał być bo jest może ze dwa, trzy gagi, może nawet nie gagi a zdania, które śmieszą a nie cała sytuacja czy też może do horroru, ponieważ rzecz się dzieje wśród wampirów.
Podejrzewałem, że choć może będzie trochę elementów horroru komediowego ot chociażby z filmów Mela Brooksa ale też pudło. Obsada podobna do "Ile waży koń trojański", komediowość miała niby być zagwarantowana dzięki aktorom podebranym z Show Majewskiego znowu pudło.
Posted in
Ryszard Kmita, wt., 27/07/2010 - 14:43
Co nas kręci, co nas podnieca
Po obejrzeniu 10 minut filmu miałem wielką nadzieję, że dostałem w swoje łapska dzieło z gatunku cyniczno-ironiczno-prześmiewczego, które z wielką radością oglądnę w przyszłości jeszcze wiele razy. Tak właśnie reaguję na tego typu filmy, wracam do nich wielokrotnie, aby nic mi nie umknęło. "Co nas kręci, co nas podnieca" Woodyego Allena zapowiadał się znakomicie, niczym hamburger z McDonald's na billbordach. Ale niestety z biegiem czasu, ten wysoki, otwierający scenariusz poziom opada i opada, aż w pewnym momencie nawet nuży. Szkoda.
Posted in
Bartosz Studenny, ndz., 18/07/2010 - 15:04
Kobiety pragną bardziej
To na wstępie powiem tak: Jennifer Aniston ("Przyjaciele", "Sztuka zrywania", "Bruce Wszechmogący"), Scarlett Johansson ("Vicky Cristina Barcelona", "Iron man 2", "Prestiż", "Między słowami" ), Jennifer Connelly ("Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia", "Droga do przebaczenia", "Hulk", "Piękny umysł"), Drew Barrymore ("Wszyscy mają się dobrze", "Aniołki Charliego", "Donnie Darko"), Ben Affleck ("As w rękawie", "Daredevil", "Zapłata", "Pearl Harbor", "Armageddon"), Justin Long ("Wrota do piekieł", "Szklana pułapka 4.0", "Smakosz"), Bradley Cooper ("Drużyna A", "Wszystko o Stevenie", "Kac Vegas", "Polowanie na druhny") to grupka dość znanych ludków, która wystąpiła w tym filmie. Czy to plus dla filmu? To zależy...
Posted in
Bartosz Studenny, ndz., 11/07/2010 - 14:31
Nasza niania jest agentem
Jackie Chan gra Boba Ho - nieudacznika, frajera w ulizanych włosach i okularach. Brakuje mu gustu, chodzi ciągle w wytartym swetrze. Jest nudnym sprzedawcą długopisów nic wiec dziwnego, że dzieci jego ukochanej nie darzą go szacunkiem i sympatią. Jednak kobieta, która potrzebuje statecznego i ułożonego mężczyzny u swojego boku, uwielbia z nim spędzać czas. Pewnego razu niespodziewanie musi wyjechać i zostawia wściekłe i bardzo złe dzieci ze swoim nieudolnym sąsiadem.
No tak zapomniałam wspomnieć, że pod przykrywką grzecznego i miłego sąsiada, kryje się agent CIA. Kiedy wszytko zaczyna się układać i dzieciaki zaczynają traktować go po przyjacielsku pojawia się jego największy wróg, który przysparza naszemu agentowi wiele problemów.
Posted in
Katarzyna Pawłowska, śr., 24/03/2010 - 09:26
Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej Pioruna
Jak dotąd wszystkie filmy o których pisałam na Hitosferze oceniałam pozytywnie i dawałam im wysokie noty. Moim zdaniem łatwiej jest pisać o filmach, które nam się podobają, niż o takich które są nudne i mało ciekawe, a czasem nawet głupie. Czasem wychodzimy z kina z niesmakiem oraz przeświadczeniem o zmarnowanym czasie i pieniądzach, więc żeby Wam tego zaoszczędzić napisałam recenzję o filmie "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej pioruna".
Skuszona reklamą i zadziwiającym plakatem wybrałam się ostatnio na ten film do kina. Opowiada on historię nastolatka, który wiedzie sobie spokojne życie dopóki nie dowiaduje się, że jego ojcem jest nie kto inny jak król mórz i oceanów Posejdon.
Posted in
Katarzyna Pawłowska, pon., 15/03/2010 - 08:54
W chmurach
Z zaciekawieniem śledziłam rozdanie Złotych Globów mimo tego, iż niektórych nominowanych filmów nie miałam możliwości oglądać. Trzymałam kciuki za "Avatara" choć chyba niepotrzebnie, gdyż doskonale sobie poradził. Zbliżają się Oskary, a ja zmieniłam swój typ. Nie wiem czy urok osobisty i powalający uśmiech głównego bohatera. Czy może sentyment do ukochanego filmu z lat młodości o lekarzach z ostrego dyżuru, zmusza mnie do tego, aby z całych sił kibicować filmowi Jasona Reitmana „W chmurach” z Georgem Clooneyem w roli głównej.
Posted in
Katarzyna Pawłowska, pt., 05/03/2010 - 09:41
Ciacho
„Wreszcie prawdziwa komedia” to hasło reklamowe najnowszej polskiej produkcji „Ciacho” jednoznacznie sugerujące eksplozję na którą wszyscy czekają. Do mnie tego typu zapowiedzi nie przemawiają ale skłamałbym gdybym powiedział że szedłem do kina z przymusu. Bo któż z nas nie ma czasami ochoty na zerknięcie na to co jest obecnie śmieszne na naszym lokalnym podwórku.
Poza tym nazwisko reżysera nie było mi obojętne. Patryk Vega, twórca m.in. niezwykle przejmującego sensacyjnego obrazu Pit Bull to postać obracająca się w sferze kryminalnych opowieści która tym razem postanawia zmierzyć się z komedią. Nie odbiega jednak daleko od swoich poprzednich scenariuszy bowiem w „Ciachu” jak zwykle opowiada o policjantach.
Posted in
Marcin Michalski, wt., 12/01/2010 - 08:48
Zdobyć Woodstock
Historia legendarnego koncertu Woodstock jest z pewnością doskonałym materiałem na film. Napisano i powiedziano już o nim wiele i co by nie mówić stał się kultowym wydarzeniem muzycznym które skierowało kulturę popularną na inny tor.
Tym razem opisania tego podjął się Ang Lee czyli reżyserska ekstraklasa, zdobywca Oskara za „Tajemnice Brokeback Mountain”. Zrobił to w bardzo ciekawej formie. Zaadoptował autobiograficzną powieść Elliota Tibera, człowieka który sprawił, że festiwal został zorganizowany w okolicy podupadającego motelu jego rodziców. Ratuje dzięki temu ich przed bankructwem, a El Monaco (bo tak się nazywa motel) staje się bazą i centrum dowodzenia koncertu.
Posted in
Marcin Michalski, wt., 01/12/2009 - 09:33