Reklama
science fiction
Incepcja
Reklamy tego filmu mówiły o filmie przekraczającym swoją wizją, wyobraźnią, efektami daleko "Matrxix" czy nawet "Avatar". Więc wybrałem się do kina na film z dużym apetytem. Wrażenia? "Matrix" przed laty powalił mnie na kolana, "Avatar" spodobał się dzięki 3D ale i nie tylko, "Incepcja" zwyczajnie rozczarowała.
Lubię Di caprio, jego grze w tym filmie nie można nic zarzucić, lubię wszystkich aktorów w tym filmie, szczególnie podobał mi się tutaj Ken Watanabe, niezapomniany ten właściwy Ostatni Samuraj w filmie Cruise'a.
Posted in
Ryszard Kmita, czw., 12/08/2010 - 09:52
Repo men
Oglądając zwiastun na HBO ostrzyłem sobie apetyt na niezłe kino. Powiązanie trzech gatunków w jednym - czyli thriller, akcja z elementami science-fiction to dla mnie gratka i zaostrzył apetyt udział głównych gwiazd filmu. Jakie miałem wrażenia po zakończeniu filmu ciężko mi opisać.
Film ogląda się swobodnie, bez znużenia ale i nie wpycha w fotel, średnio zaskakujące zwroty akcji (od początku widz wie, że w takich filmach główni bohaterowie zwrócą się przeciw sobie, na wierzch wypłynie etyka i moralność głównego bohatera), sprawne a może i więcej niż sprawne efekty specjalne, kto nie lubi oglądać krwi będzie musiał często zamykać oczy, bardzo widowiskowo nakręcone sceny walki, niezła gra aktorska.
Posted in
Ryszard Kmita, czw., 29/07/2010 - 12:44
Czwarty stopień
W dzisiejszych czasach, w dobie kina na masową skalę twórcy filmowi sięgają po co raz to nowsze środki ujarzmienia naszej percepcji.
Za wszelką cenę starają się wywrzeć jakiekolwiek wrażenie posługując się metodami którym daleko do uczciwych. „Czwarty Stopień” Olatunde Osunsanmi-ego właśnie do takich należy. Widz od pierwszych minut wciągany jest w spiralę pseudoautentycznych wydarzeń a wypowiadane na samym wstępie przez odtwórczynię głównej roli Millę Jovovich zdanie: ”sami zdecydujcie w co chcecie uwierzyć” niewinnie sugeruje, iż opowiadana historia należy do prawdziwych.
Posted in
Marcin Michalski, pt., 02/07/2010 - 11:14
Księga ocalenia
Z wielką przyjemnością zabrałem się do najnowszej produkcji z moim ulubionym czarnym aktorem Dezelem Washingtonem. Futurystyczna przyszłość a'la "Mad Max", sci-fi a nawet może i lekka fantasy, elementy kina akcji, sensacyjnego, Gary Oldman jako bad guy - innymi słowy moja ulubiona mieszanka.
I? Ciężko zarzucić tutaj tylko grze aktorskiej obu głównym męskim aktorom.
Niespecjalnie przekonały mnie, ani czasem idiotyczne wpadki scenariusza , ani efekty komputerowe przy krajobrazach, scenografii.
Posted in
Ryszard Kmita, wt., 15/06/2010 - 12:00
Iron Man 2
Dokładnie pamiętam z jaką niechęcią szedłem na pierwszą część Iron Man-a. Super-bohaterowie w stylu Supermana, Spidermana, Batmana i innych to nie moje feng shui, jak mawia moja koleżanka. Jakie było moje zaskoczenie gdy po kilkunastu minutach ocknąłem się w świecie nietuzinkowego komiksu zapewniającego dobrą zabawę w otoczeniu obsady aktorskiej na wysokim poziomie.
Przy Iron Man 2 znalazłem się w sytuacji odwrotnej. Zachęcony pierwszą częścią szedłem na seans „szybkim krokiem” w oczekiwaniu na coś co w futurystyczny sposób oderwie mnie od realnego świata choć na sekundę.
Posted in
Marcin Michalski, pt., 30/04/2010 - 21:00
Droga
W roku 2009, w polskich kinach zostało wydanych wiele filmów ukazujących koniec świata. Jedne były bardziej, drugie mniej realistyczne, ale wszystkie łączyło jedno - podobny przebieg wydarzeń. Następuje klęska na Ziemi , ludzie próbują się ratować i przetrwać ciężkie czasy, tylko jest jeden minus tych wszystkich filmów - są mało realistyczne. Oglądając "2012" byłam w szoku jak można z łatwością manewrować dużym samolotem pomiędzy walącymi się wieżowcami, lub w doskonały sposób uciekać przed rozstępująca się ziemią w pięknej limuzynie. Dlatego sceptycznie podchodzę do wszystkich produkcji tego typu.
Posted in
Katarzyna Pawłowska, pon., 15/02/2010 - 09:16
Księga ocalenia
Rzadko mam okazję żeby powiedzieć o filmie coś dobrego po czym bez zbędnych ceremonii nie pozostawić na nim suchej nitki. Taką mieszanką uraczyli mnie dwaj bracia Hughes twórcy „Księgi ocalenia”. I jakbym miał określić to co zrobili jednym zdaniem to ująłbym to jako strzał w kolano z niejasnych dla mnie pobudek.
Ukazując futurystyczny świat 30 lat po straszliwej wojnie chcieli poruszyć głębsze prawdy zapominając całkowicie o tym że używając efekciarskich środków będących zlepkiem Mad Maxa z dowolnym „filmem drogi” i „Ślepą Furią” z Rutgerem Hauerem nie da się tego dokonać.
Posted in
Marcin Michalski, pon., 01/02/2010 - 10:55
Ink
Jestem o tym przekonany, że widzowie, którzy obejrzeli "Ink" podzielą się na dwa obozy i to jeszcze zanim dotrą do końcowych liter z obsadą filmu. Możliwe, że trafią się jakieś jednostki, które ocenią film na "średni", jednak zdecydowana większość opowie się albo za filmem wspaniałym, albo za totalnym kiczem.
Ja jako widz znudzony schematami i hollywoodzką impotencją na produkowanie zaskakujących filmów, jestem jak najbardziej w obozie rebeliantów czyli tych głosujących za "filmem wspaniałym".
Nie marzyło mi się, że w tym roku zostanę jeszcze tak pozytywnie zaskoczony. Cieszę się, że w ogóle film wpadł w moje łapska, gdyż światowa premiera odbyła się na początku 2009 roku, a Polska nie nastąpiła nigdy. Dlaczego?
Posted in
Bartosz Studenny, wt., 22/12/2009 - 22:18
Dystrykt 9
Filmy science fiction... Czym one rzeczywiście są? Czy tylko wymysłem bujnej wyobraźni reżysera czy też czymś więcej? A co jeśli kiedyś naprawdę się ziszczą? Jak zareaguje ludzka rasa przez lata karmiona tymi właśnie filmami jeśli rzeczywiście kiedyś spotkamy się z obcą rasą z odległej galaktyki? Jeśli tak jak ja lubisz filmy s-f zapewne nie raz zadawałeś sobie te pytania. Przeważnie odległe latami świetlnymi cywilizacje są przedstawione w takich filmach jako superinteligentne, wrogo nastawione i znacznie przewyższające nasz wiekowy dorobek istoty. Dysponują laserami, hologramami, ponad świetlnymi napędami i tym co tylko ludzka wyobraźnia jest w stanie wykreować.
Posted in
Keeper, pon., 14/09/2009 - 07:32
Push
Główny bohater, Nick Grant (Chris Evans) posiada telekinetyczne zdolności, które są przyczyną jego kłopotów - rządowa agencja zwana Wydziałem zaczęła się nim interesować. Wydział tropi osoby obdarzone niezwykłymi mocami w celu wzmocnienia ich i następnie wykorzystania dla własnych celów. Jak dotąd plan był nie do zrealizowania, aż do dnia w którym pewna kobieta przeżyła eksperyment i następnie uciekła. Wydział za wszelką cenę będzie chciał dotrzeć do uciekinierki, ale na drodze stanie Nick oraz jego nowa, tajemnicza koleżanka Cassie Holmes (Dakota Fanning).
Posted in
Bartosz Studenny, pon., 15/06/2009 - 20:55