2007
Across the Universe
Film nie nowy, sprzed kilku lat ale nie tyle umknął moje uwadze co po prostu nie miałem jakoś czasu czy okazji do niego zajrzeć. Jako zagorzały fan Wspaniałej Czwórki wiedziałem, że muszę go zaliczyć ale z filmów „beatlesowskich” obejrzałem najnowszy „Nowhere Man”, fabularyzowaną biografię Lennona.
„Across The Universe” to niejako musical z fabułą bardziej lub mniej oparta na tekstach muzyki The Beatles. I romans,także film obyczajowy, dokument epoki dzieci-kwiatów (Flowers Power). Mimo udziału w nim aktora, którego bardzo lubię, taka pewna wersja z urody Davida Beckhama, od którego pachnie już na odległość Angolem – tj. Jima Sturgessa a nawet w epizodzie Bono z U2 film nudzi.
Posted in
Ryszard Kmita, pt., 23/07/2010 - 14:47
Mr. Brooks
Pisząc ostatnio recenzje do "naszego" portalu recenzowałem film Kevina Costnera "The New Daughter", jeden z ostatnich bo z 2010 roku. Podoba mi się nasz portal "Hitosfera", obok "Filmwebu" ma szansę stać się jednym z najczęściej odwiedzanych portali dla takich kinomanów jak ja. I tak pisząc o filmie Costnera z 2007 roku "Mr.Brooks" mógłbym początek spokojnie skopiować z mojej poprzedniej - wymienionej recenzji.
Czemu Costner, wszak kiedyś 1 Liga Hollywood ale i aktor nadal o przyciągającym uwagę nazwisku, gra w takich filmach, czy nie jest czas by zmienić agenta lub przestać samemu dowierzać sobie w doborze scenariuszy.
Posted in
Ryszard Kmita, czw., 22/07/2010 - 20:48
Wszystko za życie
Są czasem takie filmy, które pozornie nieatrakcyjne nie pozwalają Ci oderwać się od ekranu. Nie zwróciłbym uwagi na ten film, nie przepadam za biografiami ale interesują mnie wszystkie projekty Seana Penna (i ten facet był mężem Madonny?).
Film oparty na faktach, biografia „dziwnego” studenta (bo który młody chłopak rezygnuje z fajne bryczki jaką mu chce sprezentować ojciec, buntuje się bo odkrywa sekrety rodzinne jakich miliony w dzisiejszym świecie?) który wyrusza w podróż życia. Piękne obrazy pokazujące zwyczajne Stany Zjednoczone, Góry Skaliste, bajeczna Alaska.
Posted in
Ryszard Kmita, wt., 15/06/2010 - 15:02
Paranormal Activity
Paranormal Activity można śmiało uznać za miejską wersję Blair Witch Project. Filmy te upodabnia do siebie nie tylko fakt, iż przedstawiają tragiczne losy ludzi, którzy wkraczają na teren działań tajemniczych istot. I w jednym i drugim przypadku bohaterowie próbują udokumentować istnienie sił nadprzyrodzonych, nękających i burzących ludzki spokój. Co więcej, robią to oczywiście przy pomocy amatorskiej kamery, podchodząc początkowo do zjawisk z należytym dystansem, reprezentując tym samym potencjalnego sceptycznego widza.
Posted in
aswead, wt., 30/03/2010 - 10:39