Reklama
muzyczny
Step Up 3D
Wielkie bum, przepełnione sale kinowe, miejsca rezerwowane niejednokrotnie z wielkim wyprzedzeniem, ogrom ludzi niecierpliwie czekających na seans premierowy na całym świecie, a wszystko to za sprawą filmu Step Up 3D, który niedawno pojawił się na naszych ekranach. Osobiście muszę przyznać, że z ciekawością oczekiwałam premiery, by potem przekonać się, że było warto.
Luke, jeden z głównych bohaterów jest tancerzem ulicznym, który posiada również niesamowite zdolności reżyserskie, postanawia znaleźć nowych utalentowanych tancerzy, dzięki którym zwiększy swoje szanse na zwycięstwo w międzynarodowym turnieju.
Posted in
Ania K, pt., 27/08/2010 - 08:59
Radio na fali
Kolejny raz inny film, inne kino. Angielska komedia w każdym calu z ich uroczym dowcipem, tutaj niekoniecznie pure nonsensownym lub a'la Monthy Python ale z całym ich sztywniactwem, które jest tak eleganckie, z klasą, dżentelmeńskie. Historia podobno oparta na faktach, przynajmniej ten główny fakt, to istnienie tytułowego radia, które nadawało w połowie lat 60-tych 24 godziny na dobę muzykę i było pirackie, nadając ze statku pływającego wokół wybrzeży Wielkiej Brytanii.
Posted in
Ryszard Kmita, czw., 26/08/2010 - 08:36
Across the Universe
Film nie nowy, sprzed kilku lat ale nie tyle umknął moje uwadze co po prostu nie miałem jakoś czasu czy okazji do niego zajrzeć. Jako zagorzały fan Wspaniałej Czwórki wiedziałem, że muszę go zaliczyć ale z filmów „beatlesowskich” obejrzałem najnowszy „Nowhere Man”, fabularyzowaną biografię Lennona.
„Across The Universe” to niejako musical z fabułą bardziej lub mniej oparta na tekstach muzyki The Beatles. I romans,także film obyczajowy, dokument epoki dzieci-kwiatów (Flowers Power). Mimo udziału w nim aktora, którego bardzo lubię, taka pewna wersja z urody Davida Beckhama, od którego pachnie już na odległość Angolem – tj. Jima Sturgessa a nawet w epizodzie Bono z U2 film nudzi.
Posted in
Ryszard Kmita, pt., 23/07/2010 - 14:47
Nowhere Boy
Dla fana The Beatles, Johna Lennona to lektura obowiązkowa. Z przyjemnością oglądałem ten film delektując się fabułą, grą aktorską, doskonałym klimatem, różnymi smaczkami i przemycanymi w filmie jak np. akord z "A Hard Day's Night" - bodajże najsłynniejszy w dziejach muzyki riff gitarowy składający się z jednego akordu - i biegnącym w scenie początkowej filmu Johnem - jakby przed uciekającymi fanami w filmie o tym samym tytule co piosenka. Tak będzie biegł za kilka lat.
Posted in
Ryszard Kmita, czw., 15/07/2010 - 14:03
Papryka, sex i rock’n’roll
„Made In Hungaria” to oryginalny tytuł węgierskiej muzycznej komedii którą na polskich ekranach zobaczymy pod pikantnym tytułem „Papryka,Sex i Rock’N’Roll”.
Akcja rozgrywa się w komunistycznych Węgrzech, gdzie powraca ze Stanów Zjednoczonych Miklós Fenyö ze swoją rodziną. Wywołuje to ogromne zdziwienie bowiem w tych trudnych czasach „turystyka” miała charakter głównie emigracyjny.
Miklos jako młody chłopak nasiąknięty Ameryką lat 60-tych jak wirus rozsiewa wśród dawnych przyjaciół zachodnią kulturę. Jego stroje, fryzura, amerykański styl bycia robią pozytywne wrażenie na młodzieży psując jednocześnie samopoczucie obecnej władzy.
Posted in
Marcin Michalski, śr., 16/12/2009 - 08:55
Zdobyć Woodstock
Historia legendarnego koncertu Woodstock jest z pewnością doskonałym materiałem na film. Napisano i powiedziano już o nim wiele i co by nie mówić stał się kultowym wydarzeniem muzycznym które skierowało kulturę popularną na inny tor.
Tym razem opisania tego podjął się Ang Lee czyli reżyserska ekstraklasa, zdobywca Oskara za „Tajemnice Brokeback Mountain”. Zrobił to w bardzo ciekawej formie. Zaadoptował autobiograficzną powieść Elliota Tibera, człowieka który sprawił, że festiwal został zorganizowany w okolicy podupadającego motelu jego rodziców. Ratuje dzięki temu ich przed bankructwem, a El Monaco (bo tak się nazywa motel) staje się bazą i centrum dowodzenia koncertu.
Posted in
Marcin Michalski, wt., 01/12/2009 - 09:33
Radio na fali
O rany, jak ja kocham filmy, które tak pozytywnie potrafią mnie zaskoczyć! Siada człowiek w fotelu, godzi się na to, że ten czas może być tak stracony jak ostatni kupon w Lotto, ale co tam? Przecież robimy to zazwyczaj w wolnym czasie, więc cóż mamy do stracenia?
"Radio na fali" czy też jak kto woli "Boat That Rocked" to poplątanie komedii, dramatu oraz filmu muzycznego. Ba, i to jak muzycznego! Chciałoby się wykrzyczeć "Rock 'N Roll Baby!", ale będę łaskawy o tej porze dla swoich sąsiadów, których średnia wieku wynosi tyle, ile sekund jest w minucie.
Posted in
Bartosz Studenny, pon., 12/10/2009 - 21:53
Soul Men
Dwaj byli soulmeni i zarazem starzy kumple: Louis Hinds (Samuel L. Jackson) oraz Floyd Henderson (Bernie Mac) wyruszają w długą podróż przez USA, aby wystąpić wspólnie na koncercie ku pamięci kolegi z zespołu. Oczywiście spotka ich po drodze wiele różnych niespodzianek, ponieważ nie zdecydowali się na lot samolotem, tylko na jazdę samochodem (rzecz jasna to musiało tak wyglądać).
"Soul men" to kolejny "film drogi" (ang. road movie). Ten akurat jest dodatkowo muzyczny i nie ma możliwości, aby nie przypomniał nam się rewelacyjny "Blues Brothers".
Posted in
Bartosz Studenny, czw., 26/02/2009 - 14:38